W BORDEAUX SPADŁ ŚNIEG. Wszyscy naokoło więc się zastanawiali - kto jest bardziej zaskoczony: czy śnieg, że przyszło mu wylądować w tak dziwnej okolicy (w sumie po raz pierwszy od 5 lat...) i osiąść na winnicach, czy też samo miasto myśląc czy to aby nie kolejny podstępny żart tych głupich Francuzów. Jednak ja, pochodzący spod kręgu polarnego, wprawnym okiem starego wędrowca tundry, stwierdziłem: "K***, śnieg!". Tak, tak, nie ma co ukrywać na Bordeaux spadła kupa mokrego białego śniegu. Całe dwa centymetry. W związku z tym, oraz arktycznymi temperaturami (dochodzącymi do -3 st. C), miejskie przedsiębiorstwo transportu a) wyłączyło tramwaje b)zostawiło autobusy w garażach c) ogłosiło, że jak uda się opanować tę krytyczną sytuację, to wznowią kursowanie. W domyśle - jak śnieg się rozpuści... Co ku powszechnej radości stało się już w południe.
A ja na swoim turbovelo pomknąłem na egzamin nie przejmując się paraliżem komunikacji miejskiej. Tralalala...
Mój ogród i neż:

"W związku z arktycznymi temperaturami te drzwi są zamknięte. Proszę skorzystać z wejścia obok"

Ah, co to będzie za weekend. Zapowiadają bowiem śnieg + mrozy! Toż on zostanie dłużej niż do południa. Ah ah, nie mogę się doczekać. Może wojsko wyjedzie na ulice?
Odkryłem Mumford & Sons - wspaniała muzyka!
Przyznaj się, kto ci w paczce podstępnie przemycił trochę aury z Polski? ;-)
OdpowiedzUsuńPrimo: Uprzejmie donoszę, że w stwierdzeniu: "K***, śnieg" brakuje jednej gwiazdki, chyba że źle odczytuję tą zaszyfrowaną wiadomość :P
OdpowiedzUsuńSegundo: Co to jest "neż"?
Życzliwa :)
A ja wiem! neż to neige to śnieg z francuskiego:)
OdpowiedzUsuńNie tylko u Ciebie paraliż. Pociąg jechał 2h, a tramwaje stoją po 20 min:) i śniegu po pas!:)
U mnie już się opanowała sytuacja meteorologiczna, przesyłkę oddesłałem pod adres zwrotny i wy się możecie trochę pomartwić pauzą w globalnym ociepleniu.
OdpowiedzUsuń