sobota, 28 listopada 2009

Koalicja polsko-niemiecka

Tak, wreszcie udało nam się wspólnymi siłami polsko-niemieckimi odeprzeć kolejną inwazję gryzoni. Ta oto pierwsza koalicja w dziejach relacji między naszymi wielkimi narodami zadała kłam wszystkim stereotypom i miejmy nadzieję położy kres wszystkim animozjom. Oto dwa orły rozpięły skrzydła by dokopać myszom! Ba! Zadziobać je!



Poza tym wczoraj naszym miastem wstrząsnęły dwa wydarzenia. Oto miało miejsce tradycyjne francuskie święto narodowe, czyli strajk transportu miejskiego. Tramwaje i autobusy albo nie jeździły, albo pojawiały się, mhm, powiedzmy sporadycznie. Jak widma. Co 30 minut? Na szczęście mam rower, więc żaden strajk mi niegroźny!

A wieczorem przez miasto przemaszerowała grupa Kurdów z pochodniami protestująca przeciwko faszystom - prawdopodobnie chodziło o Turków. Podczas tej parady zastanawiałem się co zrobi tych 4 policjantów osłaniających wspomnianą grupę Kurdów, gdyby zechcieli te wszystkie pochodnie, które nieśli, użyć w jakimś bardziej konkretnym celu, np. podpalić jakiś sklepik turecki.



a ja niedługo wracam do macierzy, gdyż strasznie tęsknie za moimi bliskimi. Przygotujcie się, niebawem przybywam!

2 komentarze:

  1. Butelki jak Koktajl Mołotowa...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie środki dozwolone w naszym Kriegu z myszami!

    OdpowiedzUsuń